Filmy dokumentalne

Strona poświęcona ważnym i interesującym dokumentom.


Czerwiec 19, 2020

Feministki – „Co sobie myślały?”

feministki co

Feminizm – dlaczego taki ważny?

„Feministki: Co sobie myślały?”

„Nie ma chyba żadnej sytuacji w życiu, która nie ma feministycznego podtekstu, przez co jest się stale świadomą, że nawet jeśli chce się odpocząć, ta kwestia nie da ci spokoju.”

Feminizm to temat kontrowersyjny, dzielący ludzi, wzbudzający dyskusje. Przeciwko niemu wypowiadają się nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. Kojarzy się on w pewnych środowiskach z nienawiścią do mężczyzn, starymi i nieatrakcyjnymi kobietami (jak gdyby to miało jakiekolwiek znaczenie), oraz robieniem wokół siebie szumu.

„Feministki: Co sobie myślały?” przedstawia dyskusje z kobietami, które znajdywały się na zdjęciach zrobiony przez fotografkę Cynthię MacAdams w 1974-1977 roku. W Los Angeles otwarta zostaje wystawa z jej pracami, co staje się katalizatorem do rozmów z modelkami z jej prac. Lata 60 i następnie 70 ubiegłego wieku to czas drugiej fali feminizmu. Po sufrażystkach przyszła kolej na następne pokolenia, które musiały zawalczyć o coś niby innego, ale nie do końca. Kobiety przeglądają swoje zdjęcia i wspominają tamte czasy. Ważnym odniesieniem jest punkt, w którym zaczynały rozumieć, że coś jest nie tak – olśnienie. Pisarka Phylis Chesler cytuje słowa ówczesnego dziekana, który powiedział do niej, gdy pragnęła lekkich zmian godzinowych w swoim grafiku z powodu obowiązków macierzyńskich:” Zdecyduj się: Chcesz być matką czy profesorem?”, natomiast aktorka Lily Tomlin za taki moment uznaje komentarz pewnego obcego mężczyzny w kinie, uważającego, że aktorki talentu nie potrzebują. Piękno było towarem.

Artystka Judy Chicago przypomina sobie studia filozoficzne, gdzie profesorowie płci męskiej ją ignorowali, a Jane Fonda wyraźnie mówi, że dla niej bycie kobietą oznaczało koniec. Marzyła o przygodach, odważnych wyprawach, sukcesach. Wszystko to było jednak przeznaczone dla chłopców, świat dziewczynek przedstawiał się inaczej. Przykładowo, przymusowe zajęcia z gospodarstwa domowego. Rodzice radzący, aby pozwolić koledze wygrać w grę. Wszechobecne poczucie, że pasja i kariera to tylko moment przejściowy lub coś mające umilić małżeństwo. Kobiecość ukazana jako łagodność, spokój, wycofanie. W którym momencie w dokumencie pada pytanie: Dlaczego złości nie uznaje się jako czegoś kobiecego?

Ukazane zostaje nam także zestawienie marszu z 1978 i 2017 roku. Feministki w latach 70 wywalczyły prawa, których odebrania boją się kobiety obecnie. Bo co jest ważne, to świadomość, że prawa nie są wieczne i niestety, zawsze mogą zostać odebrane. W tłumie jedna z protestujących ze smutkiem mówi, że to jej kolejny marsz. W 1978 musiała krzyczeć o swej wolności tak jak i teraz.

Judy Chicago przyznaje, tak jak kiedyś kobiety odcinały się od sufrażystek, obecnie odcinają się od feministek, jak gdyby ruchy te były zbyt radykalne. Jest to poważny problem w walce o prawa kobiet, bo kto ma mówić o nierównościach płci, gdy ta pokrzywdzona milczy? Prawa człowieka muszą równać się prawom kobiet, a dopóki to się nie stanie bycie kobietą będzie podstawową częścią tożsamości – tożsamości niestety stanowiącej przeszkodę w świecie pełnym niesprawiedliwości.

https://www.youtube.com/watch?v=MQA80dkG-38

 

feministki

feministki feministkfeministki